Gadżety naszej młodości

Dekada lat 80’tych nie klasyfikowała się do przesadnie bogatych dla przeważającego chyba grona osób żyjących w naszym państwie, a lata 90’te – a z całą pewnością pierwsza połowa dekady, niewiele pod tym względem zmieniły. Podczas lat 80’tych brak było dosłownie wszystkiego przeto wyłącznie najobrotniejszych ludzi, a także tych szczęśliwców którzy mieli rodziny za granicą stać było na szereg rekwizytów, które były ucieleśnieniem życzeń dorastających w rzeczonych czasach dzieciaków.

Na zarodku lat 90’tych było już nieco lepiej, gdyż do sklepów w Polsce dojechały już te wszystkie dobra, o których nieustannie śniliśmy: komputery, video, magnetofony i temu podobne. Dla większości z nas w dalszym ciągu były one zaledwie marzeniami ponieważ reformy ekonomiczne Balcerowicza sprawiły, że mnóstwo z naszych rodziców nie mogło sobie pozwolić na sprawienie nam radości niniejszymi zabawkami. Pod kres lat 90’tych oraz na początku nowego wieku my – wychowani w latach 80’tych oraz 90’tych pośpieszyliśmy do pracy, więc w końcu mogliśmy na własną rękę zakupić sobie takie różne elektroniczne gadżety, jakie spostrzegaliśmy w zachodnich filmach i jakich od dawna pożądaliśmy. Rozwój techniczny popędzał w niesamowitym pędzie, a my kupowaliśmy coraz to inne gadżety.

Ostatecznie wydorośleliśmy i staliśmy się ludźmi, jak by na to nie spojrzeć, w średnim wieku i pomału skończyliśmy nadążać za postępem technologicznym. Każdorazowo chlubiliśmy się tym, iż jesteśmy zdolniejsi w obsłudze nowoczesnych akcesoriów niż nasi rodzice, do momentu kiedy dojrzeliśmy iż nasze dzieci już nas pod tym względem przewyższyły. Coś co ostatnio przyuważyłem na wielką skalę i obserwuję to też po sobie jest nasilanie się sentymentu ludzi po czterdziestce do sprzętu z czasów naszego dzieciństwa, jaki posiadaliśmy kiedyś i jako młodociani ludzie bez skrępowania posprzedawaliśmy lub wyrzuciliśmy, względnie też na który nigdy nie mogliśmy sobie pozwolić gdy byliśmy młodsi, jednak aktualnie jest on w horyzoncie naszego portfela. Sprzęt ten jest rzecz jasna już niemłody, odstaje specyfikacją techniczną od dzisiejszego, ale nasuwa mnóstwo wspomnień z najwyśmienitszych czasów naszej młodości.

Świetnie uchowane i unikalne aktualnie egzemplarze komputerów, konsol do gier lub sprzętu audio-wideo z lat 80’tych czy 90’tych zyskują aktualnie niebotyczne ceny, czasami nawet większe aniżeli w czasach swej świetności, a kupców skorych do zakupu wcale nie brak. Czy to możliwe, że w ten sposób dziś wyraża się ten słynny kryzys wieku średniego? Sam ochoczo kupiłbym znowu swój pierwszy komputer, jaki sprzedałem swego czasu prawie za półdarmo jako archaiczny.

Ten wpis został opublikowany w kategorii gadżety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.